Nie wiem czy przez weekend chudłam bo się nie ważyłam i dzisiaj też nie , ale jutro to zrobię. Jednak czuje że albo waga stoi w miejscu albo lekko wzrosła , trochę się boje ważyć . Ostatnio przyjechał chłopak siostry mojego faceta który mnie nie widział miesiąc powiedział że trochę schudłam na klatce piersiowe koło obojczyków i w ramionach . Trochę się zawiodłam bo jednak miałam nadzieje że spadło mi z ud lub z wielkich bioder a tu takie coś. Trochę lipa , to znaczy że jednak jeszcze muszę się bardziej ogarnąć i więcej ćwiczyć a mniej jeść .
Wygląd jest dla mnie bardzo ważny i dla mojej przyszłej pracy też . Kiedyś ważyłam najmniej 55 kg było to wtedy kiedy miałam 20 lat . W biodrach miałam 93 i w udach 53 i w tali 60 . Cała moja rodzina widziała że jestem bardzo szczupła . Niestety mam taki typ figury i kości że nie będę chuda jak "patyk" bo niestety mam dość szeroko rozstawione kości bioder i grube kości ud jak to tak można nazwać , nogi bardziej mam piłkarskie . Obecnie moje wymiary są gigantyczne w biodrach mam 134 , talia 102 , uda 73 cm . Niestety strasznie się zapuściłam .
Mój cel wagowy to 50 kg .
Cele wymiarów to : 89-88 w biodrach , talia 59-60 uda 58
Wygląd jest dla mnie bardzo ważny i dla mojej przyszłej pracy też . Kiedyś ważyłam najmniej 55 kg było to wtedy kiedy miałam 20 lat . W biodrach miałam 93 i w udach 53 i w tali 60 . Cała moja rodzina widziała że jestem bardzo szczupła . Niestety mam taki typ figury i kości że nie będę chuda jak "patyk" bo niestety mam dość szeroko rozstawione kości bioder i grube kości ud jak to tak można nazwać , nogi bardziej mam piłkarskie . Obecnie moje wymiary są gigantyczne w biodrach mam 134 , talia 102 , uda 73 cm . Niestety strasznie się zapuściłam .
Mój cel wagowy to 50 kg .
Cele wymiarów to : 89-88 w biodrach , talia 59-60 uda 58

Każde kilogramy mniej są dobre :D wiem jednak, że jeśli chce się schudnąć w jednym miejscu, a chudnie się w innym, to mimo wszystko jest jakiś niedosyt i jest zawód. Trzymam za Ciebie kciuki i powodzenia ♥
OdpowiedzUsuńJeśli się boisz, to istnieje bardzo skuteczny sposób - nie ważyć się aż nie poczuje się, że na pewno będzie się zadowolonym. Po co dołować się już na samym starcie? I w ogóle kto wymyślił ważenie w poniedziałek, piątkowa waga przecież zawsze jest najlepsza :D. Powodzenia, Skarbie. Może i chwilowo cel jest odległy, ale za niedługo będzie już na wyciągnięcie ręki ;).
OdpowiedzUsuńCodzienne ważenie się... czy to ma sens? Codziennie waga może być inna - raz minimalnie wyższa, raz minimalnie niższa, przecież wahania wagi są jak najbardziej normalne. I to wcale nie oznacza, że schudłaś czy przytyłaś te 300-400 gramów. Kochanie, naprawdę nie ma się czego bać.
OdpowiedzUsuńJeżeli trzymasz się diety, to nie masz co się martwić wagą. Ja po pewnym czasie nawet lubiłam się ważyć. Może ty też się przełamiesz.
OdpowiedzUsuńbędzie dobrze, nie myśl o tym że masz schudnąć z 50 kg, myśl o tym że dobrze będzie jak na początek schudniesz 5 kg :) małe cele łatwiej spełniać :)
OdpowiedzUsuńKochanie! Trzymam kciuki. <3
OdpowiedzUsuń