Przejdź do głównej zawartości

Waga stoi

Hej  waga stoi ciągle na 101.3 kg , nie wiem co źle robię staram się widać że to jednak wszystko na nic. Nie mam już siły tyle rzeczy sobie odmawiam staram się aby nie mieć napadów (kiedyś miałam bulimie ) ale boje się że nie długo przegram. Jeszcze dzisiaj mam grilla a przecież jadłam obiad . Muszę wytrzymać i zjeść dopiero o 18 coś żeby mój brzuch trochę odpoczną .  Jedynie z  mojego odchudzania trochę spadło mi z tali , brzucha i żołądek mi zmalała już tylko zjem coś małego lub dużo się napije i jestem pełna.



                                                                           

Komentarze

  1. Czasem po prostu trzeba przeczekać moment, gdy waga stoi. Zawsze przychodzi taki moment. Spisuj sobie, co jesz, bo może coś Ci umyka i zjadasz nawet 100 kcal ponad zapotrzebowanie, a to już może powodować że nie chudniesz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może spróbuj się mierzyć? Zawsze to jakieś stałe efekty.^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam do mnie: chcebycchuda98.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślałaś o wizycie u dietetyka? Ale i bez niego da się schudnąć, może spróbuj jeść stałą liczbę kcal, wtedy waga nie będzie skakać :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak teraz ci idzie kruszynko?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Przepraszam

Sorry, że tam długo mnie nie było ale trochę się pogubiłam i straciłam kontrolę nad sobą. Ale wracam i mam motywację. Waga wynosić 102.5 kg. Nie jest źle bo ostatnio na prawdę słabo mi szło. Dzisiaj zjadłam z 1000 kcal i 2 godziny chodziłam po mieście. Na początek chce osiągnąć dziewiątke z przodu i narazie to się dla mnie liczy. Mam nadzieję że osiągne  ją do wtorku.                                                                            

Chudnę

Dzisiaj waga pokazała 101.3 kg. Wczoraj waga pokazywała 102.6 kg a przecież wcześniej było 101.8 kg. Dziwna sprawa z tą moją wagą. Może za dużo zjadłam lub miałam nadmiar wody  w organizmie. No ale ważne że waga spada i że jestem coraz bliżej dziewiątki z przodu. Dzisiaj zjadłam loda, trochę pistacje i ociupine ryby więc myślę że zamieściłam się w 700 kcal. Ogólnie nie chce mi się jeść. Nic dzisiaj już nie będę jadła.