Przepraszam ze sie nie odzywałam ale wstydziłam się. Ostatnio nie idzie mi odchudzanie. Waga wiele nie wzrosła ale i nie spadła. Ale zaczynam sie ogarniać. Za rok mam ważne wesela w rodzinie i chciałabym wyglądać chudo. Dlatego zapisuje sie na fitness a później będę chodzić też na basen. Ustalam sobie limit kalorii 1200 kcal zeby nie dużo i nie mało a najważniejsze uniknąć napadów. Mam nadzieje ze mi sie uda i motywacja szybko mnie nie opuści.
Sorry, że tam długo mnie nie było ale trochę się pogubiłam i straciłam kontrolę nad sobą. Ale wracam i mam motywację. Waga wynosić 102.5 kg. Nie jest źle bo ostatnio na prawdę słabo mi szło. Dzisiaj zjadłam z 1000 kcal i 2 godziny chodziłam po mieście. Na początek chce osiągnąć dziewiątke z przodu i narazie to się dla mnie liczy. Mam nadzieję że osiągne ją do wtorku.
Powodzenia, trzymam kciuki :) Zapraszam do mnie https://idealna-proana.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńMocno trzymam kciuki. Powodzenia!
OdpowiedzUsuń